Rekin Online • Gdzie obejrzeć?

Fani tanich dreszczyków emocji i tandetnych filmów klasy B z pewnością będą sfrustrowani „The Requin”, nowym zdjęciem z rekinem, które czeka około godziny, zanim wprowadzi główną akcję mięsożernych ryb. Już samo to może zniechęcić widzów, ponieważ „Rekin” trwa tylko około 89 minut, a większość filmu rozgrywa się jak mydlana dwuręczna opowieść o winie ocalałego. Pogrążone w żałobie małżeństwo ( Alicia Silverstone i James Tupper ) zostaje uwięzione na morzu po tym, jak monsun puka do ich wietnamskiej willi nad wodą. Ma złamaną nogę, jej komórka nie działa i nikt nie wie, gdzie są, nawet miejscowe rekiny.
Nakręcony z kilkoma zielonymi ekranami w Universal Studios Orlando, „The Requin” wygląda, jakby został nagrany na żywo podczas szczególnie wstrząsającego spotkania Zoom. Niektóre złe kompozycje obrazu sprawiają, że film wygląda tanio, a niektóre kiepskie dialogi nie pomagają zbytnio, zwłaszcza gdy napięcia mijają, co często się zdarza. Ale niestrzeżony i wiarygodnie przestraszony występ Silverstone ułatwia podążanie za scenarzystą/reżyserem Le-Van Kietem, który ciągnie widzów do szalonego i w większości satysfakcjonującego finału filmu. „The Requin” może nie jest najlepszą wizytówką talentu Kieta po „Furie”, jego ekscytującym dramacie o wietnamskich sztukach walki z 2019 roku, ale jest konsekwentnie intrygujący, co nadrabia inne rażące braki.
Silverstone gra Jaelyn, pogrążoną w traumie turystkę, która wraz z mężem Kyle'em (Tupper) wyjeżdża na wakacje, aby zapomnieć o niedawnym poronieniu. Smutek Jaelyn przyćmiewa większość jej działań podczas długiego narastania filmu, począwszy od niezdolności do spania po niespokojną odmowę zaakceptowania próżnych prób Kyle'a, by ją pocieszyć („Dziecko nie biło serca, więc miała „nie mam szans”).
Większość akcji filmu rozgrywa się w małej nadwodnej willi Jaelyn i Kyle'a. Nie ma Wi-Fi, jedzenia ani wody pitnej i prawie nie ma śladów życia ludzkiego w pobliżu. W tym nieprzyjaznym kontekście występ Silverstone musi wiele nadrobić. Sprosta temu wyzwaniu dzięki intensywnemu występowi, który jakoś nigdy nie jest zbyt tonujący ani przesadny.
Podobnie jak Jaelyn, Silverstone jest głosem narastającej paniki, niewdzięcznej roli, którą bardzo niewiele gwiazd filmów klasy B stara się rozwinąć, ponieważ ten typ postaci jest zwykle refleksją zarówno podczas pisania scenariuszy, jak i procesu kręcenia. Mimo to, Silverstone jest tak zafascynowana swoją postacią, że Jaelyn rzadko wydaje się zwykłą marionetką; w absolutnym minimum jest wystarczająco rozpraszająca, gdy Kietowi zabiera zbyt dużo czasu, aby dostarczyć cholerne towary.
Najgorsze, co mogę powiedzieć o „The Requin” – którego tytuł tak naprawdę nie ma sensu, ponieważ requiem „requin” jest bardziej gościnną gwiazdą niż współliderem – to to, że ucho Kieta do papkowatego dialogu może być silniejsze. To znaczy, miło widzieć, że Jaelyn i Kyle są zdrową, wspierającą parą, ale w tak wielu scenach nie ma wystarczającej zmienności ani napięcia, w których uspokaja ją, gdy próbuje zrównoważyć histerię zgrzytania zębami z adrenaliną walki lub ucieczki . Jest trochę łagodnego wisielczego humoru, ale ogólnie rzecz biorąc, Kiet wydaje się nie mieć wystarczających środków ani zachęty, by zacząć gadać w stylu: „Wciągnąłem nas w ten bałagan. Nigdy byśmy tu nie byli, gdyby nie mój strach. Czy w tym filmie nie powinien być rekin?
