Father Stu Online • Gdzie obejrzeć?

Mark Wahlberg wybiera sobie jedenastkę w „Ojcu Stu”, historii o religijnym odkupieniu i ogólnoamerykańskim zgiełku. Kariera Wahlberga jest pełna postaci, które całkowicie wierzą we własną grę, a tutaj rzuca się w dziwną rolę Stuarta Longa — boksera z Montany, który stał się ukochanym księdzem, który rozwinął chorobę zwyrodnieniową mięśni i zmarł w wieku 50 lat.
Wahlbergowi nakręcają się haki z trzech filmów, gdy historia nakręca go i patrzy, jak odchodzi. Stu pudła, aż jego szczęka krzyknie wuj; jedzie do Hollywood, aby zostać gwiazdą; nawraca się na katolicyzm, by uwieść pobożną kobietę (Teresa Ruiz jako Carmen); prawie ginie w wypadku motocykla pociskowego; i wstępuje do seminarium duchownego, aby zostać księdzem. Jakby tego było mało, Mel Gibson i Jacki Weaver grają jego gadających śmieci, rozdzielonych rodziców.
Rosalind Ross, pisarka reżyserująca swój debiutancki film fabularny, i Wahlberg przeciwstawiają się oczekiwaniom opowieści o zbawieniu religijnym, głównie utrzymując ją lekko i ledwo oddychając, z dodatkowym szturchnięciem z ciężkiej ścieżki dźwiękowej country. (Nic dziwnego, że Wahlberg wcześniej próbował rozwinąć historię Longa z Davidem O. Russellem, reżyserem zakręconej komedii egzystencjalnej „I Heart Huckabees”).
Słynny św. Augustyn powiedział: „Daj mi czystość i wstrzemięźliwość, ale jeszcze nie”. To wydaje się być podejściem Wahlberga (który sam sfinansował film, kiedy nie mógł zainteresować studia) i Gibsona (którego romantyczna partnerka Rosalind Ross napisała i wyreżyserowała, prawdopodobnie dlatego pozwolono mu przesadzać przez cały czas). Jak czasami widzimy w przypadku ludzi zaangażowanych w wysoce ustrukturyzowane wyznania religijne, Gibson i Wahlberg są bardziej zainteresowani „jeszcze nie” grzesznymi częściami historii, które są odgrywane z podwyższonym upodobaniem, które nie jest zrównoważone scenami odkupienia. Podważa to samo przesłanie, które starają się przekazać. Ojciec Stu rozumiał, jak łączyć się ze sceptykami i niewierzącymi. Zamiast dotrzeć do szerszej publiczności, Wahlberg i Gibson przemawiają do chóru.
