Prezent od losu Online • Gdzie obejrzeć?


Prezent od losu online

Młoda, zamożna para przyjeżdża na weekend do swojej wiejskiej posiadłości w Ojai, by zastać ją zajętą przez przestępcę, który chce odebrać im nie tylko pieniądze, ale i szczęście, w trakcie pełnej napięcia i napięcia nocnej akcji z zakładnikami. Ale nasze sympatie nie są skierowane dokładnie tak, jak można by się tego spodziewać w „Windfall”, mocno zakręconym, słonecznym noir, który czerpie z klasyki hardboiled, takiej jak „Godziny rozpaczy”, jednocześnie powracając do chłodnej, skompresowanej anatomii związków, którą reżyser Charlie McDowell przedstawił w swoim debiucie „Ten, którego kocham”. Łącząc dziwaczną wrażliwość McDowella i stałego współscenarzysty Justina Ladera z gatunkowym sprytem scenarzysty „Se7en”, Andrew Kevina Walkera, ten niezbyt ambitny film Netflixa trzyma się swojej intrygującej obietnicy przez 90 minut, choć nawet jego punkt kulminacyjny jest z założenia wyciszony.

Trio gwiazd grających skutecznie wbrew typowi będzie główną atrakcją filmu McDowella – jego drugiego filmu dla Netfliksa, po ambitnym, ale niezachęcającym romansie sci-fi „The Discovery” z 2017 roku – ponieważ trafia on bezpośrednio na platformę streamingową, choć można śmiało powiedzieć, że nie wszyscy fani „Emily w Paryżu” pójdą za uroczą Lily Collins w zupełnie inną, bardziej moralnie wątpliwą formę lifestyle'owego porno. Jako korporacyjna trofeum-żona z tęsknotą za mniej uprzywilejowaną przeszłością, jest ona obsadzona w roli przyjaznego środka pomiędzy dwoma kontrastującymi postaciami toksycznej męskości: Jesse Plemonsem, jako nadętą twarzą nadmiernie bogatego roszczeniowca, oraz Jasonem Segelem, jako nieudacznikiem zżeranym przez aspiracyjną zazdrość.

Nie żebyśmy mieli się przywiązywać do którejkolwiek z postaci w filmie, który nie daje im nawet uprzejmości nadania imion – scenariusz lekceważąco nazywa ich odpowiednio „żoną”, „dyrektorem generalnym” i „nikim”. W ostatnim z tych określeń jest więcej niż nutka ironii, ponieważ postać Segela wielokrotnie wykręca się od podania jakichkolwiek osobistych szczegółów na temat swojej przeszłości lub teraźniejszości, a o swojej przyszłości myśli jedynie w kategoriach teoretycznych.

W bezsłownej, siedmiominutowej sekwencji otwierającej film, Segel snuje się po modernistycznej, kosztownie spartańskiej posiadłości w Ojai (pięknie urządzonej przez scenografa Andrew Clarka), w której w całości rozgrywa się akcja filmu: opala się na patio, zbiera owoce z wijących się gajów pomarańczowych, a na koniec przeszukuje szuflady i szafy, pomagając sobie parą spinek do mankietów Cartiera, zanim znajdzie pistolet w ukrytej walizce. Jeśli napisy początkowe filmu nie wyjaśniają wystarczająco jego intencji noir – z typografią rodem ze starego Hollywood i Herrmannowskimi cytrami Danny'ego Bensi i aromatyczną ścieżką dźwiękową Saundera Jurriaansa – to już wiemy, o co chodzi.

1h 32m 2022

Źródła: Prezent od losu
Informacje